Maciej Zych | Co do zasady

Przejdź do treści
Zamów newsletter
Formularz zapisu na newsletter Co do zasady

Maciej Zych

Trudny (?) przypadek niezgłoszonego podwykonawcy
Już od czterech lat obowiązują znowelizowane przepisy dotyczące odpowiedzialności solidarnej inwestora wobec podwykonawców robót budowlanych, które – pod hasłem „ułatwienia dochodzenia wierzytelności” – zaostrzyły wymogi formalne dla podwykonawców chcących dochodzić zapłaty bezpośrednio od inwestora. Niestety nie poszła za tym zmiana praktyki branżowej, gdyż do formalnego zgłoszenia podwykonawcy – z różnych przyczyn – często nie dochodzi. Czy sytuacja niezgłoszonych podwykonawców jest beznadziejna?
Trudny (?) przypadek niezgłoszonego podwykonawcy
Czy podwykonawcy jest łatwiej? O skutkach nowelizacji art. 647¹ k.c. po dwóch latach od uchwalenia zmian
Przepis art. 647¹ k.c. wprowadzający gwarancyjną odpowiedzialność inwestora za długi wykonawcy wobec podwykonawców został wprowadzony do polskiego porządku prawnego w 2003 r. W kwietniu 2017 r. ustawodawca gruntownie go znowelizował ustawą „o zmianie niektórych ustaw w celu ułatwienia dochodzenia wierzytelności”. Po dwóch latach jej obowiązywania próbujemy odpowiedzieć na pytanie, czy tytuł ustawy odpowiada rzeczywistości i czy podwykonawca rzeczywiście ma większe szanse otrzymania zapłaty za swoją pracę.
Czy podwykonawcy jest łatwiej? O skutkach nowelizacji art. 647¹ k.c. po dwóch latach od uchwalenia zmian
Między młotem a kowadłem – pozycja generalnego wykonawcy w świetle przepisów o odpowiedzialności solidarnej inwestora
Od czasu wprowadzenia do Kodeksu cywilnego, a później również do Prawa zamówień publicznych, przepisów o solidarnej odpowiedzialności inwestora za zapłatę należną podwykonawcom robót budowlanych, generalni wykonawcy znajdują się w swoistym potrzasku – między koniecznością nadzoru i dyscyplinowania podwykonawców a presją inwestora, by ich rozliczać.
Między młotem a kowadłem – pozycja generalnego wykonawcy w świetle przepisów o odpowiedzialności solidarnej inwestora
Czy Lex Deweloper (za)działa?
Od sierpnia 2018 r. obowiązuje kontrowersyjna specustawa mieszkaniowa, której uchwalenie budziło obawy o utratę przez samorządy realnej władzy planistycznej, ale z drugiej strony miało prowadzić do szybszego uzupełniania niedoborów krajowego zasobu mieszkań. Jak dotąd jednak ustawa nie wywołuje większych realnych skutków – pozytywnych ani negatywnych – ponieważ wnioski w jej trybie to rzadkość. Czy to tylko choroba niemowlęca nowej regulacji, czy raczej wczesne objawy martwej ustawy?
Czy Lex Deweloper (za)działa?
Spory na tle gwarancji zapłaty
Gwarancje zapłaty są jednym z najpopularniejszych sposobów zabezpieczenia transakcji międzynarodowych. Mogą zabezpieczać zarówno zapłatę wynagrodzenia, jak i prawidłowe wykonanie określonych prac. Popularność gwarancji bierze się przede wszystkim stąd, że udzielane są przez wiarygodne i powszechnie znane instytucje finansowe (zazwyczaj banki albo towarzystwa ubezpieczeniowe), a samo funkcjonowanie gwarancji oparte jest o uniwersalne i dobrze znane przedsiębiorcom reguły. Gwarancje są nadto zasadniczo niezależne od podstawowego stosunku łączącego strony, a warunki wypłat oparte są o obiektywne kryteria, niepozwalające na dowolność ocen. Nic więc dziwnego, że sporów na tle gwarancji zapłaty często udaje się uniknąć. Jednak gdy już się zdarzą, dotyczą zazwyczaj istotnych kwot i mogą wpływać na płynność finansową przedsiębiorców.
Spory na tle gwarancji zapłaty
Reklamacja nierozpoznana to reklamacja uznana?
Przepisy ustawy o rozpatrywaniu reklamacji przez podmioty rynku finansowego przewidują, że reklamację nierozpatrzoną w terminie „uważa się” za rozpatrzoną zgodnie z wolą klienta. Ku dość powszechnemu zaskoczeniu w niedawnej uchwale Sąd Najwyższy stwierdził, że wcale nie oznacza to, iż opóźnienie w rozpoznaniu reklamacji zobowiązuje do jej uwzględnienia, a jedynie że spóźnienie takie pogarsza sytuację procesową podmiotu rynku finansowego – jeżeli sprawa kiedykolwiek trafi do sądu. Czy rzeczywiście o to chodziło ustawodawcy?
Reklamacja nierozpoznana to reklamacja uznana?
Nieufnie wobec trustów
W państwach kultury anglosaskiej trust jest bardzo popularną formą, wykorzystywaną w rozmaitych celach: do zarządzania majątkiem, jako mechanizm dziedziczenia, do budowy struktur korporacyjnych i do celów podatkowych. Równocześnie systemy prawne państw należących do tradycji kontynentalnej, jak Polska, zwykle nie posiadają dokładnego odpowiednika tej instytucji. W języku polskim nie ma nawet słowa oznaczającego „trust”. Taki stan rzeczy od lat wywołuje różne wątpliwości, a czasem nawet nieufność sądów oraz prawników w sytuacji, gdy trzeba ocenić, jakie skutki nadać trustowi w sprawie toczącej się (lub mogącej się toczyć) w kraju nieznającym tej formy. Czy słusznie?
Nieufnie wobec trustów
Prace dodatkowe bez spisanej umowy
W toku realizacji inwestycji budowlanych bardzo często pojawia się problem prac dodatkowych lub zamiennych: wykonawcy dopatrują się ich w nawet nieznacznych odstępstwach od pierwotnych założeń i żądają z tego tytułu podwyższenia wynagrodzenia. Z kolei inwestorzy nie tylko oczekują wykonania wszystkich poleceń w ramach umówionej ceny, ale dodatkowo traktują sprzeciw jako naruszenie umowy. Sytuacja ma się analogicznie na linii wykonawca – podwykonawca. Realia inwestycji często wymuszają jednak wykonanie danych prac nawet wtedy, gdy strony odmiennie oceniają ich charakter i nie podpisują na nie osobnej umowy. Czy mimo to należy się za nie dodatkowe wynagrodzenie?
Prace dodatkowe bez spisanej umowy
Co to ta CETA?
Dziś, tj. 21 września 2017 r., częściowo wchodzi w życie Kompleksowa Umowa Gospodarczo-Handlowa (Comprehensive Economic and Trade Agreement) między Unią Europejską a Kanadą – czyli CETA. Podobnie jak inne inicjatywy tego rodzaju w ostatnich latach, porozumienie to wzbudza duże kontrowersje, które zapewne odżyją przy okazji ratyfikacji konwencji w poszczególnych państwach członkowskich Unii. Nie podejmując się oceny, czy rację mają przeciwnicy czy też zwolennicy CETA, przedstawiam zwięzłą tego, czym ona jest (i czym nie jest) od strony prawnej.
Co to ta CETA?
Gdy zleceniodawca agenta odstraszy klienta
Trybunał Sprawiedliwości UE przesądził, że agent może zachować prawo do prowizji, gdy klient umyślnie nie wykonuje umowy z powodu utraty zaufania do zleceniodawcy, wywołanej postawą tego ostatniego. Orzeczenie wyjaśnia również wątpliwości dotyczące wpływu częściowego niewykonania umowy na prowizję agenta.
Gdy zleceniodawca agenta odstraszy klienta
Podmiot publiczny chętniej zawrze ugodę?
1 czerwca 2017 r. weszła w życie kompleksowa nowelizacja licznych ustaw zwana „pakietem wierzycielskim”. Przewiduje ona m.in. upoważnienie dla jednostek sektora finansów publicznych do zawierania ugód, gdy spełnione są określone warunki. Daje to nadzieję na zmianę postawy podmiotów publicznych na bardziej elastyczną i otwartą na dialog z partnerami z sektora prywatnego – ale czy na pewno do tego dojdzie?
Podmiot publiczny chętniej zawrze ugodę?
Czy roszczenia pasażerów się przedawniają?
W niedawnej uchwale Sąd Najwyższy przesądził, że roszczenia pasażerów o odszkodowanie z tytułu opóźnienia lub odwołania lotu albo odmowy przyjęcia na pokład wynikające z przepisów unijnych ulegają przedawnieniu zgodnie z przepisami Kodeksu cywilnego. Tymczasem Naczelny Sąd Administracyjny przyjmuje, że Urząd Lotnictwa Cywilnego nie ma prawa brać pod uwagę przedawnienia takich roszczeń, rozpatrując skargi pasażerów. Kto ma rację?
Czy roszczenia pasażerów się przedawniają?