Białoruskie sprawy ekstradycyjne w polskich sądach | Co do zasady

Przejdź do treści
Zamów newsletter
Formularz zapisu na newsletter Co do zasady

Białoruskie sprawy ekstradycyjne w polskich sądach

Białoruś jest jednym z państw, które kierują do polskich władz najwięcej wniosków dotyczących ekstradycji. W 2025 r. polskie sądy rozpatrywały kilkanaście takich spraw. W obecnej sytuacji politycznej na Białorusi pojawia się jednak pytanie, czy procedura ekstradycyjna nie stała się narzędziem do ścigania przeciwników białoruskiego reżimu.

Obraz współpracy

W 2025 r. polskie sądy nie zaopiniowały pozytywnie ani jednego wniosku o ekstradycję do Białorusi. Uznawały wydanie ściganych osób za niedopuszczalne z uwagi m.in. na obawę naruszenia ich praw i wolności czy też sprzeczność takiego wydania z polskim prawem. Przyczyną była zła kondycja białoruskiego wymiaru sprawiedliwości, stosowanie tortur wobec osadzonych czy też ściganie z uwagi na działalność polityczną.

Polskie sądy wielokrotnie wyrażały pogląd, że ekstradycja nie jest możliwa z uwagi na to, że białoruskie służby oraz sądy stały się narzędziami represji wobec niewygodnych obywateli. Opinia polskiego orzecznictwa na ten temat jest jednoznaczna. Na tę kwestię wskazał m.in. Sąd Okręgowy w Płocku w postanowieniu z 4 sierpnia 2025 r. (II Kop 21/25): W ocenie Sądu procesy sądowe na Białorusi służą represji politycznej, a nie sprawiedliwości.

Wskazywano nadto, że niewiarygodny dla polskich sądów jest kraj, gdzie sędziowie nie cieszą się atrybutem niezawisłości i nieusuwalności oraz w którym nie respektuje się prawa do obrony czy też domniemania niewinności. Na te problemy zwracały uwagę m.in. Sąd Okręgowy w Legnicy w postanowieniu z 25 września 2025 r. (III Kop 28/25) czy też Sąd Okręgowy w Gdańsku w postanowieniu z 13 marca 2025 r. (XIV Kop 9/25).

Ponadto sądy, mając na uwadze raporty organizacji międzynarodowych, przyjmowały, że w przypadku osób ściganych – skazanych lub dopiero czekających na proces karny – istniało duże ryzyko naruszenia Europejskiej Konwencji Praw Człowieka, m.in. art. 3 (zakaz tortur) i art. 6 (prawo do rzetelnego procesu sądowego). W takiej sytuacji także stwierdzano sprzeczność z polskim prawem. Takie stanowisko prezentowały m.in. Sąd Okręgowy w Białymstoku w postanowieniu z 9 kwietnia 2025 r. (III Kop 16/25) oraz Sąd Okręgowy Warszawa-Praga w Warszawie w postanowieniu z 17 lipca 2025 r. (V Kop 57/25).

Działalność polityczna

Kluczowym aspektem, który od lat pojawia się przy ocenie dopuszczalności ekstradycji, są zarzuty dotyczące politycznego charakteru ścigania. Organy białoruskie w różny sposób argumentowały tutaj za zasadnością ekstradycji do Białorusi.

W niektórych sprawach zarzuty, które miały stanowić podstawę ścigania, wprost wskazywały na polityczną motywację białoruskich władz. Dla przykładu w sprawie zakończonej postanowieniem Sądu Okręgowego Warszawa-Praga w Warszawie z 30 października 2025 r. (V Kop 82/25) poszukiwanemu zarzucano zniesławienie Aleksandra Łukaszenki. We wniosku wskazano m.in., że podejrzany działał na podstawie wrogości ideologicznej, wyrażonej w niechęci do działań i decyzji władz państwowych Republiki Białoruś, a także w opozycji do istniejącego porządku konstytucyjnego i istniejącego systemu politycznego, podzielając i wyznając idee nietolerancji społecznej wobec przedstawicieli władzy, mając zamiar, cel i chęć wyrządzenia szkody autorytetowi państwa poprzez rozpowszechnianie świadomie fałszywych fabrykacji zniesławiających urzędującego Prezydenta.

W innej sprawie, w której Sąd Okręgowy w Białymstoku wydał postanowienie z 26 września 2025 r. (III Kop 67/25), zarzuty były motywowane politycznie, a w białoruskim postanowieniu o pociągnięciu do odpowiedzialności wskazano, że ścigany działał z innymi osobami w celu realizacji akcji protestacyjnej związanej z niezadowoleniem z wyników wyborów Prezydenta Republiki Białorusi oraz działań funkcjonariuszy organów ścigania w ramach przeciwdziałania zamieszkom masowym.

Czasem jednak władze białoruskie deklarowały, że ściganie dotyczyło przestępstw nie politycznych, tylko „pospolitych”, co było przykrywką dla prawdziwych motywów działania. Takie podejście polskie sądy dostrzegły w sprawach, w których zarzuty dotyczyły przestępstw podatkowych (por. postanowienie Sądu Okręgowego we Wrocławiu z 9 października 2025 r., III Kop 196/25). W toku postępowania ścigany wskazał, że brał udział w działalności białoruskiej opozycji. Sąd orzekł o prawnej niedopuszczalności wydania osób ściganych, a także podkreślał, że czyn uderzał jedynie w interesy fiskalne Białorusi i nie stanowił przestępstwa w myśl polskich regulacji.

Inne przestępstwa pospolite ukrywające motywację politycznego represjonowania dotyczyły „chuligaństwa” (por. postanowienie Sądu Okręgowego w Lublinie z 6 marca 2025 r., III Kop 30/25) czy też „modyfikacji” programu komputerowego (por. postanowienie Sądu Okręgowego Warszawa-Praga w Warszawie z 21 stycznia 2025 r., III Kop 114/25).

Warto też zwrócić uwagę na stanowisko zawarte w postanowieniu Sądu Okręgowego w Gdańsku z 13 marca 2025 r. (XIV Kop 9/25). Ścigany za przestępstwo na tle seksualnym twierdził, że brał udział w protestach przeciwko władzy białoruskiej. Sąd zauważył, że fakt ten trudno było zweryfikować i że nie było dowodów, że wszczęte postępowanie miało charakter represji politycznych. Orzekł jednak o niedopuszczalności ekstradycji, wskazując, że warunki systemowe na Białorusi stwarzają ryzyko naruszenia praw człowieka.

Podsumowanie

Polskie sądy zajmują jednolite stanowisko w sprawach dotyczących wniosków o ekstradycję z Białorusi. Niedopuszczalność ekstradycji do Białorusi jest uzasadniana ochroną podstawowych praw człowieka, podporządkowaniem sądownictwa władzy wykonawczej czy też ściganiem z przyczyn politycznych. Stanowisko to należy uznać za dominujące, mimo że polskie sądy nie zawsze są w stanie ustalić, w jakim stopniu złożenie wniosku ekstradycyjnego przez białoruskie władze ma charakter represyjny. Można zatem stwierdzić, że w relacjach z władzami białoruskimi obowiązuje zasada bardzo ograniczonego zaufania.

Kamil Łuba, dr Artur Pietryka, adwokat, praktyka karna kancelarii Wardyński i Wspólnicy